Z Doliny Kościeliskiej na grań Tatr Zachodnich

Przejście kondycyjne w Polskich Tatrach Zachodnich

Przejście kondycyjne w Polskich Tatrach Zachodnich

Napisane przez in Dolina Kościeliska, przejście kondycyjne, Tatry, Tatry Zachodnie dnia 26 listopada 2020
0 0 0 Brak komentarzy

Przejście kondycyjne to przygoda nie dla każdego. Trasy zaplanowane są tak, aby wycisnąć z siebie ostatnie poty – albo poprzez długość trasy, albo poprzez różnice wysokości, albo poprzez trudne warunki marszu (śnieg, lód, itp.). Tym razem zapowiadało się hardkorowo. Przez cały weekend miało lać, jak z cebra, w Tatrach spadło sporo świeżego śniegu, który pokrył tony tego starego, mokrego i ciężkiego. Góry, z powodu złej prognozy, opustoszały.

Trekking w Tatrach, Tatry Zachodnie.
Tatry Zachodnie

Dolina Kościeliska i Dolina Miętusia

Trekking w Tatrach. Dolina Kościeliska
Tatry Zachodnie, Dolina Kościeliska i Kościeliski Potok

W piątek rano, z nieśmiałą nadzieją na poprawę, wyruszyliśmy na szlak. Plan był taki: Dolina Kościeliska – Dolina Mętusia – Kobylarzowy Żleb – Przysłop Miętusi – Czerwony Grzbiet – Małołączniak – Krzesanica – Ciemniak – Chuda Turnia – Dolina Miętusia – Dolina Kościeliska. Nasza wycieczka górska rozpoczęła się optymistycznie.

Wycieczka w Tatry Zachodnie. Widok ze szlaku na Przysłop Miętusi.
Tatry Zachodnie. Widok ze szlaku na Przysłop Miętusi

W Miętusiej spotkaliśmy ekipę z TPN-u, która przy użyciu anteny, próbowała namierzyć chodzącego z nadajnikiem niedźwiedzia. Potem ślady misia spotkaliśmy powyżej przełęczy Przysłop Miętusi.

Trekking w Tatrach. Ślady niedźwiedzia w rejonie przełęczy Przysłop Miętusi
Wiosna w Tatrach. Ślady niedźwiedzia przy szlaku powyżej Przysłopu Miętusiego

Tutaj zrobiliśmy chwilę przerwy, aby spojrzeć na Wantule. Na chwilę odkryła się zza mgły Wielka Świstówka. Wycieczka w Tatry zawsze pełna jest ciekawych widoków.

Trekking w Tatrach. Świstówka Wielka
Tatry Zachodnie, Świstówka Wielka

Kobylarzowy Żleb, Czerwony Grzbiet i Małołączniak

Początkowo pogoda była dość stabilna, ale Kobylarzowy Żleb przywitał nas deszczem. Dolało wszystkim. Tuż pod Czerwonym Grzbietem schroniliśmy się pod skałami. Damska Dziura zachęcała do dłuższego pobytu, ale gdy tylko zelżało, ruszyliśmy dalej.

Trekking w Tatrach. Szlak do Kobylarzowego Żlebu.
Tatry Zachodnie. Dojście do Kobylarzowego Żlebu
Wycieczka w Tatry Zachodnie, Kobylarzowy Żleb
Tatry Zachodnie, Kobylarzowy Żleb

Wiosna w Tatrach jest czasem niełatwym. Podczas, gdy w dolinach mamy już kwitnący maj i można nawet polegiwać na trawie, w górach, wraz z wysokością, warunki zmieniają się diametralnie. Z ciepłej wiosny w Dolinie Kościeliskiej, przeszliśmy w przedwiośnie w Kobylarzowym Żlebie, zaś powyżej 2000 m n.p.m. powitały nas warunki prawie zimowe. Podczas gdy nasłonecznione zbocza odkrywają kępy rudej trawy, na tych bardziej północnych, ocienionych, zalegają grube warstwy zmrożonego i rozmiękającego miejscami, starego śniegu. Idąc, miejscami trzeba uważać, aby nie wpaść w ten śnieg prawie do pasa lub nie połamać nóg na zlodowaciałej zmarzlinie.

Tatry Zachodnie, trekking. Widok na Giewont z Czerwonego Grzbietu.
Tatry Zachodnie. Widok na Giewont z rejonu Czerwonego Grzbietu
Tatry Zachodnie, Czerwony Grzbiet. Widok na Giewont
Tatry Zachodnie, Czerwony Grzbiet. Widok na Giewont

Czerwony Grzbiet prawie cały był jeszcze pokryty śniegiem. Zimny wiatr i zasiekający deszcz utrudniały trekking. Nasza wycieczka w Tatry stawała się coraz większym wyzwaniem. Na Małołączniaku musieliśmy podjąć decyzję, czy iść dalej. Józek Posadzki chciał wracać lub wybrać krótsze przejście do Małej Łąki – stary, rozsądny przewodnik tatrzański. Ja (nieco młodszy i mniej rozsądny przewodnik tatrzański) czułam na sobie presję grupy i chęć kontynuacji trasy. Okoliczne szczyty stały we mgle. Zdecydowaliśmy się jednak przejść Czerwone Wierchy aż po Ciemniak.

Krzesanica i Ciemniak we mgle

Tatry Zachodnie, Ciemniak (2096 m n.p.m.), trekking.
Tatry Zachodnie. Ciemniak (2096 m n.p.m.)

Orientacja w terenie była mocno utrudniona, a stare ślady zasypał świeży śnieg. Na tym odcinku szlaku trzeba być bardzo ostrożnym – Czerwone Wierchy po stronie polskiej opadają stromymi ścianami i każde odbicie na stronę północną może zakończyć się tragedią.Przed nami były kolejno Przełęcz Litworowa i Krzesanica a potem Mułowa Przełęcz, którą mijaliśmy trzymając się wystających skał, aby nie zsunąć się po śniegu do Doliny Tomanowej Liptowskiej. Na szczęście Ciemniak osiągnęliśmy cali i zdrowi.

Tatry Zachodni, trekking. Mułowa Przełęcz w masywie Czerwonych Wierchów
Tatry Zachodnie, Czerwone Wierchy, Mułowa Przełęcz

Czerwone Wierchy zostają za nami

Z Ciemniaka czekało nas jeszcze dość długie zejście, obfitowało jednak w niecodzienne widoki.

Trekking w Tatrach, masyw Czerwonych Wierchów. Zejście ze szczytu Ciemniak przez Twardy Grzbiet
Tatry Zachodnie, Czerwone Wierchy. Zejście ze szczytu Ciemniak przez Twardy Grzbiet
Trekking w Tatrach. Szlak: Ciemniak, Chuda Turnia, Dolina Miętusia.
Tatry Zachodnie. Z Ciemniaka przez Chudą Turnię do Doliny Miętusiej

Trawers Kopy Upłaziańskiej, z powodu zalegającego tam śniegu, wymagał dużej ostrożności (zsunięcie się do Małej Świstówki grozi śmiercią!). Jeszcze tylko spokojny odpoczynek pod Piecem i zejście do Miętusiej.

Trekking w Tatrach. Kopa Upłaziańska - trawers.
Tatry Zachodnie. Kopa Upłaziańska – trawers.

Tak zakończył się pierwszy dzień. Pomimo niezbyt długiej trasy, ale z powodu trudnych warunków, wszyscy byli zmęczeni. Wieczorna herbata z wiśniówką smakowała wybornie. W Zajeździe Józef na Polanie Biały Potok przyrządzono dla nas pstrągi – nagroda za trudny dzień. Gospodarz, pan Józef, nie szczędził nam swojego towarzystwa i dostępu do bufetu. Udzielał zniżki wszystkim łysym (bo sam jest łysy i pragnie szczególnie ugościć podobnych do siebie). Ponieważ nie jestem łysa, nie mogłam liczyć na specjalne względy i poszłam spać wcześniej, niż inni.

Górnictwo tatrzańskie – Dolina Kościeliska i jej żelazna przeszłość

Następnego dnia z rana powitało nas słońce i towarzyszyło nam przez kilka godzin. Doliną Kościeliską wyruszyliśmy na Ornak. Po drodze oczywiście krótkie postoje i historyczne komentarze Józka Posadzkiego – najciekawsze przy kapliczce górniczej i przy starej lipie, którą przed karczmą w Dolinie Kościeliskiej posadzono w 1813 roku. Karczmy już nie ma, ale lipa stoi, jak przed 200 – laty i mam nadzieję, że nikt jej nie zniszczy.

Trekking w Tatrach. Dolina Kościeliska, kapliczka.
Dolina Kościeliska, kapliczka górnicza
Trekking w Tatrach. Dolina Kościeliska, kapliczka górnicza.
Dolina Kościeliska, 200-letnia lipa
Wycieczka w Tatry, Dolina Kościeliska. Pamiątkowa płyta, przypominająca czasy górnictwa w Tatrach
Tatry Zachodnie, Dolina Kościeliska, płyta upamiętniająca górnicza przeszłość doliny

Potem jeszcze obowiązkowa szarlotka tatrzańska w schronisku na Małej Polance Ornaczańskiej i wyruszyliśmy na Iwaniacką Przełęcz.

Wycieczka w Tatry, Dolina Kościeliska. Schronisko na Hali Ornak
Dolina Kościeliska, schronisko na Hali Ornak

Błyszcz i Bystra – nasze dzisiejsze marzenie.

Tuż za schroniskiem kaczeńce pozłociły polanę. W oddali, tam, gdzie w górę ciągnie się Dolina Pyszniańska, przez oślepiające światło przebijało się nasze dzisiejsze marzenie – Bystra (2248 m n.p.m.), najwyższy szczyt Tatr Zachodnich. Wczorajsze doświadczenia ze śniegiem i wiatrem na grani, nie napawały nas jednak optymizmem.

Trekking w Tatrach. Dolina Kościeliska i Hala Ornak
Dolina Kościeliska, Hala Ornak
Trekking w Tatrach. Błyszcz i Bystra
Tatry Zachodnie, Błyszcz w grani głównej i Bysta tuż za nim

Nawet najdłuższa żmija przemija…

W drodze na Iwaniacką Przełęcz, na tatrzańskim szlaku, wystawiona do słonka, wylegiwała się żmija zygzakowata – i nie wspominałabym o tym, gdyby nie komentarze Józka: „nawet najdłuższa żmija kiedyś przemija…”, a zaraz potem, ni z gruszki ni z pietruszki, dodał: „ gruchnę ci ja gruchnę na weselu druhnę”. Po męczącym podejściu wreszcie ukazała się nam Iwaniacka Przełęcz. Tutaj Józef Posadzki popatrzył z żalem na Kominiarski Wierch, powspominał stare czasy i poszedł swoją drogą, a my (pod moim tatrzańskim przewodnictwem) na Ornak.

Wycieczka w Tatry. Wilcze łyko przy szlaku na Iwaniacką Przełęcz
Tatry Zachodnie. Wilcze łyko przy szlaku na Iwaniacką Przełęcz
Trekking w Tatrach, Iwaniacka Przełęcz
Tatry Zachodnie, Iwaniacka Przełęcz i krokus czyli szafran spiski

Przełęcz Iwaniacka i Ornak

Choć na grani pozostawały jedynie wielkie, białe łaty, zacienione zbocza i żleby pełne były śniegu. Pokrywał on kosodrzewinę niemal po najwyższe gałązki. Miejscami śnieg był rozmiękły i wtedy zapadaliśmy się do pasa. Na grzbiecie Ornaku było już dobrze i można było nieco przyśpieszyć. Pokonywaliśmy kolejno Suchy Wierch Ornaczański, Ornak i Zadni Ornak.

Trekking w Tatrach. Tatry Zachodnie, Kamienista, Smreczyński Wierch i Tomanowy.
Tatry Zachodnie, Kamienista, Smreczyński Wierch i Tomanowy, widok z grani Ornaku

Potem już tylko Siwa Przełęcz. Niestety, było już zbyt późno, zbyt mgliście, zbyt niebezpiecznie, aby kontynuować nasz trekking w Tatrach i wejść na Bystrą. Smutek podyktowany rozsądkiem ogarnął grupę. Postanowiliśmy zrobić krótki posiad z widokiem na Starorobociański i zejść Starą Robotą do Doliny Chochołowskiej.

Trekking w Tatrach. Widok na Starorobociański Wierch (2176 m n.p.m.).
Tatry Zachodnie, Starorobociański Wierch (2176 m n.p.m.)

Dolina Starorobociańska

Dolina Starorobociańska z wyciętym w pień drzewostanem przepełniała smutkiem. Krajobraz jak z obcego kosmosu. Trudno…

Trekking w Tatrach, Dolina Starorobociańska i Starorobociański Wierch (2176 m n.p.m.)
Tatry Zachodnie, Dolina Starorobociańska, w głębi Starorobociański Wierch (2176 m n.p.m.)

Do Zajazdu Józef dotarliśmy ok. 17.00. Kucharki uraczyły nas rumsztykiem z pieczarkami i wybornymi pierogami ruskimi. W ogóle, gdy będziecie kiedyś w tym zajeździe, koniecznie spróbujcie ruskich – ze śmietaną lub ze skwarkami…Wyśmienite.

Wycieczka w Tatry ostatniego dnia

Wycieczka w Tatry, Polana Stoły
Tatry Zachodnie, Polana Stoły

Poranek trzeciego dnia znów piękny, ale wszyscy myślą już o powrocie do domu. Poszliśmy na krótką wycieczkę na Polanę Stoły. Widok był obłędny. Wyciągnięty na trawie, z buzią ku słonku Józek, mruczał pod nosem: Hej Bozicku, Bozicku, nie było to, nie było, jak przy maminym cycku… Spojrzałam, czy dobrze się czuje, ale był uśmiechnięty. Potem już tylko Ścieżka nad Reglami, Dolina Dudowa i Polana Biały Potok.

Wycieczka w Tatry Zachodnie. Szałasy na Polanie Stoły
Tatry Zachodnie, szałasy na Polanie Stoły

Zajazd Józef – doskonałe miejsce na nocleg

Wycieczka w Tatry Zachodnie. Zajazd Józef
Zajazd Józef przy Polanie Biały Potok

Kuchnia w Zajeździe Józef jeszcze raz pysznie nas ugościła – podano polędwiczki w sosie borowikowym. Pora wracać do domu… Przed nami kolejne wycieczki w Tatry i w Beskidy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *