Alpy Sabaudzkie. Trekking wokół Mont Blanc - Apter.pl
Włochy, Szwajcaria, Francja

Alpy Sabaudzkie. Trekking wokół Mont Blanc

Dolina Aosty - Courmayeur / Valais - Martigny / Chamonix - Mont Blanc - Chamonix / Mont Blanc - Beaufort / Aosta - Courmayeur
Cena od:
3 450 zł + 690 € / 11 dni
  3500 PLN + 690 EURO  Promocja do 16.06.2024
zobacz terminy i ceny zapytaj o ofertę
Alpy, Spacerem przez góry, Trekking, Wycieczka
poziom: średni

Opis oferty

Alpy Sabaudzkie, Mont Blanc Alpy Zachodnie

Potwierdzamy trekkingi w terminie lipcowym i wrześniowym.

Charakterystyka imprezy - Chamonix, Mont Blanc.

Trekking wokół Mont Blanc  - Tour du Mont Blanc lub po prostu TMB, to najbardziej popularna i jedna z najatrakcyjniejszych pod każdym względem tras turystycznych. Szlaki poprowadzone są niezwykle widokowo, a trudności są niewielkie. Trasa turystyczna TMB zaczyna się w  Courmayeur, przebiega przez Chamonix i kończy w Courmayeur.

Warianty łatwe i trudne pozwalają na wybór odpowiedniej dla siebie trasy każdego dnia.

Impreza zawiera elementy czyniące z niej bardzo różnorodną przygodę.

 

Atuty:

  • 3 noclegi w centrum Chamonix – najsłynniejszym mieście pod Mont Blanc, które zawsze tętni życiem alpinistów, ekscentryków, snobów i obieżyświatów;

  • zobacz nasz hotel w Chamonix: L'Hôtel Le Refuge des Aiglons Nocleg w Chamonix to sprawa warta zachodu!  Najsłynniejsze alpejskie miasto ma do zaoferowania wielkie rzeczy! Okolice Chamonix, w porównaniu z tym wyjatkowym miejscem, wypadają blado.

  • wycieczka w Alpy w atmosferze schronisk alpejskich (1-2 noclegi) - Le Tour i Les Chapieux.

  • brak lub krótkie dojazdy na początek trasy turystycznej; wykonanie całej „pętli” wokół Białej Góry - start i zakończenie w Courmayeur - włoskim centrum życia alpejskiego pod Mont Blanc;

  • pobyt w Chamonix, trasy w rejonie Chamonix, atrakcje w Chamonix

  • dostępność wielu alpejskich atrakcji: wejście do wnętrza lodowca, wjazd kolejką na 3842 m n.p.m., możliwość lotu na paralotni ponad doliną Chamonix:

  • baseny termalne w Pre-Saint-Didier, z których korzystali Rzymianie i Królowie Sabaudzcy

  • kuchnia Sabaudii i ogromnym wyborem serów i dojrzewających mięs, zakupy regionalnych produktów w Chamonix

  • fascynujący urlop w Alpach

 

Noclegi i wyżywienie:

Masyw Mont Blanc zajmuje ogromny obszar. Długość całego szlaku turystycznego to ok. 180 km, długość dróg i autostrad (z uwzględnieniem tuneli) wokół Mont Blanc wynosi ponad 400 km. Chcąc uniknąć długich, liczących nawet ponad 100 km w jedną stronę dojazdów na początek szlaku, konieczne jest zakwaterowanie grupy w wielu miejscach.

W naszym przypadku noclegi będą:

3 w okolicach Courmayeur, 3 w Chamonix (hotele), 1 w Le Tour (schronisko) i 1 w pobliżu Val Glaciers.

 

W hotelach na Tour du Mont Blanc proponujemy pokoje 2-osobowe z łazienkami. W przypadku osób podróżujących w pojedynkę, zakwaterowanie może być w pokoju 2 lub 3-osobowym (jeżeli ilość osób tej samej płci jest nieparzysta). Szczególnie wygodne miejsce to hotel w Chamonix.

W hotelach jest możliwość korzystania z pokoju 1-osobowego, za dopłatą, po uprzednim potwierdzeniu przez dany hotel dostępności takiego pokoju. Potzrebę zarezerwowania pokoju 1-osobowego prosimy zgłaszać do biura.

Wyżywienie obejmuje śnaidania i obiadokolacje. W przypadku schronisk śniadania są obfite, ale na słodko. W hotelach śniadania są urozmaicone (sery, wędliny).

Prowiant na trasę uczestnicy zapewniają sobie we własnym zakresie. W Chamonix i Courmayeur w dużych marketach mozna tanio nabyc regionalne produkty spożywcze.

 

 

Trudności:

Trasy łatwe pod względem technicznym, warianty długie wymagają dobrej kondycji fizycznej, sztuczne ubezpieczenia na szlaku występują tylko w jednym dniu - to szlak turystyczny, poprowadzony ponad Chamonix, w masywie Aiguilles Rouges (możliwe do ominięcia dla wariantu łatwego), 1-2 noclegi w schroniskach wymagają od uczestnika tolerancji.

 

Schroniska: są codziennie, na każdej trasie

 

Sprzęt: Brak sprzętu specjalistycznego.

Należy mieć plecak ( orientacyjnie ok. 10 – 20 l.), dobre buty, czołówkę, odzież zabezpieczającą przed wiatrem, deszczem, słońcem, okulary przeciwsłoneczne.

Szczegóły

 

Apteczka: Każdy uczestnik trekkingu w górach powinien posiadać mała, podręczną apteczkę. Zalecamy, aby zabrać plastry na otarcia naskórka i pęcherze, środki opatrunkowe (bandaż elastyczny, wyjałowiona gaza), leki, które uczestnik zażywa na co dzień – zalecone przez lekarza i inne specyfiki, z których korzysta i wie, że są bezpieczne

 

Przewodnicy: UIMLA

 

Mapy i literatura:

  1. Kompass: Monte Bianco 1:50 000

  2. IGN: Pays du Mont Blanc 1:50 000

  3. IGN: Chamonix – Massif du Mont Blanc 1:25 000

  4. IGN: St-Gervais -Les Bains, Massif du Mont Blanc 1:25 000

  5. Jan Babicz: W krainie Mont Blanc

             zamów mapę lub przewodnik

Rozwiń opis

Terminy

please wait...

Cena zawiera:

przejazd autokarem lub busem, opieka pilota i przewodnik UIMLA,  8 noclegów ( 6 w hotelach**/***, 2 w schroniskach lub obiektach turystycznych),w hotelach pokoje 2,3-osobowe z łazienkami, pokoje w schroniskach w standardzie turystycznym z łazienkami na korytarzach, opłaty klimatyczne, 8 śniadań, 8 obiadokolacji (posiłki są podawne w formie bufetu lub serwowane do stolika, z regionalnymi przysmakami), ubezpieczenie KL i NNW i koszty ratownictwa, obowiązkowa opłata na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i Tutystyczny Fundusz Pomocowy. W cenie ujęto wszystkie wycieczki górskie, opisane w programie oraz przejazd Tunelem Mont Blanc lub Tunelem św. Bernarda.

 
Cena nie zawiera:

biletów komunikacji lokalnej  do doliny  Val Veny i  doliny Val Ferret, obowiązkowej kolejki na Bellevue ( ok. 20 euro na trasie trekkingu) oraz wjazdu na Aiguille du Midi i Mer de Glace oraz innych, indywidualnych atrakcji

Uwagi:

Plan wyjazdu

1 dzień: Wyjazd z kraju

1 dzień: Wyjazd z kraju

Zobacz galerię - zdjęcia z trekkingu dzień po dniu, z opisem miejsc

Wyjazd z poszczególnych miejscowosci zgodnie z rozkładem jazdy.

Kraków, ul. Bosacka RDW, górna płyta dworca, 17.45
Katowice, ul. Kopernika, przystanek przy Placu Andrzeja, 19.00
Tychy, Parking przy TESCO, ul. Towarowa, 19.20
Pszczyna, przystanek obok supermarketu Kaufland, ul. Broniewskiego, 19.40
Czechowice – Dziedzice, stacja paliw LUKOIL, ul. Węglowa, 20.00
Bielsko – Biała, dolna płyta dworca autobusowego, ul. Warszawska, 20.15
Żywiec, parking przy TESCO, Al. Legionów, 21.00

Nocny przejazd przez Słowację i Austrię ( Żylina, Bratysława, Wiedeń, Graz, Villach).
2 dzień: Przejazd przez Włochy do Doliny Aosty

2 dzień: Przejazd przez Włochy do Doliny Aosty

W godzinach porannych przekroczenie granicy austriacko - włoskiej.
Początkowo przejazd Alpy Julijskie, następnie przez nizinne tereny regionów Wenecja Julijska i Wenecja Euganejska.
Dalej trasa wiedzie przez Weronę i Mediolan do Doliny Aosty. Przejazd doliną umożliwia obejrzenie słynnych zamków obronnych
oraz twierdzy Bard, strzegącej od wieków wjazdu do Sabaudii.
Przyjazd do Aosty w godzinach popołudniowych. Zakwaterowanie w hotelu w okolicy i obiadokolacja.

Wieczorem omówienie tras na następny dzień.

Mont Blanc i doliny wokół masywu - przeczytaj więcej
3 dzień: TMB, Courmayeur - Val Ferret - Grand Col ferret - Grand Col St. Bernard

3 dzień: TMB, Courmayeur - Val Ferret - Grand Col ferret - Grand Col St. Bernard

Śniadanie. Trekking w alpach.
Przejazd z Courmayeur autobusem lokalnym w górne piętro doliny Val Ferret.
Przejście jednym z piękniejszych odcinków Tour du Mont Blanc, doliną Val Ferret, odpoczynek w schronisku pod lodowcem
Glacier de Pré de Bar. Wejście przełęcz Grand Col Ferret 2537 m n.p.m., która stanowi jednocześnie granicę, pomiędzy Alpami Graickimi
i Grupą Mont Blanc a Alpami Walijskimi. Przełęcz położona jest na granicy włosko - szwajcarskiej. Zejście do szwajcarskiej doliny Val Ferret.
Podczas zejście wizyta w serowni - gospodarstwie, gdzie tradycyjną metodą wytwarza się ser raclette - możliwość degustacji i zakupu serów oraz skosztowania innych, regionalnych przysmaków, włącznie z lokalnym, białym winem z okolic Martigny.
Zejście do miejscowości Ferret.
Czas przejścia ok. 6 godzin bez możliwości skrócenia trasy TMB.

Wjazd na Wielką Przełęcz św. Bernarda - krótki odpoczynek i czas na zwiedzanie kościoła i miejsc, związanych z ponad 2000 lat historii.
Przejazd na miejsce zakwaterowania, obiadokolacja i nocleg
4 dzień: TMB, Col de la Forclaz - Col de Balme - Tre le Champ

4 dzień: TMB, Col de la Forclaz - Col de Balme - Tre le Champ

Śniadanie. Wycieczka alpejska.
Przejazd na Col de la Forclaz. Przejście odcinka z Col de la Forclaz do schroniska Glacier. Początkowo trawers prowadzi wzdłóż oryginalnych, zabytkowych kanałów, które odprowadzały wodę z lodowca Trient do gospodarstw i winnic w rejonie Col de la Forclaz.
Potem szlak wznosi się dość stromo i otwierają się niesamowite widoki na lodowce. Ze schroniska Glacier ścieżką trawersującą zbocze wędrujemy na graniczną przełęcz Col de Balme 2204 m n.p.m. Odpoczynek w schronisku na przełęczy.
Po wejściu na Col de Balme otwierają się najpiękniejsze w całym rejonie Mont Blanc panoramy: opadające w doliny języki lodowców
Glacier d 'Argentiere i Mer de Glace oraz Igły Chamonix. Szczególnie pięknie widać cała dolinę Chamonix i miasto, w którym jutro będziemy nocowali.
Czas przejścia ok. 6 godzin.

Wariant krótki: Przejście z Trient na Col de Balme. Zejście do schroniska Chalett de Charamillon. Zjazd z kolejką do Le Tour.
Czas przejścia ok. 4 godz. Zakwaterowania, obiadokolacja i nocleg.

Nocleg na miejscu, pod Col de Balme - bez dojazdu autokarem.
5 dzień: Chamonix - Aiguille du Midi - Mer de Glace.

5 dzień: Chamonix - Aiguille du Midi - Mer de Glace.

Śniadanie. Dzień wolny w Chamonix.
Możliwość wjazdu na Aiquille du Midi 3842 m n.p.m. i Le Brevent (do wyboru) oraz wejścia do wnętrza lodowca Mer de Glace, największego lodowca w rejonie Mont Blanc i w Alpach Francuskich. Szczególnie warto wjechać na Aiguille du Midi - jedną z Igieł Chamonix,
z której często zaczyna się wejście na Mont Blanc, wycieczka narciarska doliną Valle Blanchee lub lodowcowa wędrówka
na położoną już po włoskiej stronie Pointe Helbronner.
Wędrówka Balkonem Północnym, połozonym wysoko ponad Chamonix, pozwala podziwiać szczyty masywu Les Aiguilles Rouges oraz Le Brevent.

Powrót do hotelu w centrum Chamonix. Obiadokolacja i nocleg.

Nocleg na miejscu, w Chamonix - hotel*** - bez dojazdu autokarem.
6 dzień: TMB, Tre le Champ - Lac Blanc - Chamonix Las Praz

6 dzień: TMB, Tre le Champ - Lac Blanc - Chamonix Las Praz

Śniadanie. Wycieczka górska.
Przejście z Tre le Champ do Chamonix Les Praz fragmentem jednej z najsłynniejszych w Alpach dróg - Balkonu Południowego
w masywie Les Aiguilles Rouges, która biegnie wysoko nad Chamonix i Argientiere. To jeden z najpiękniejszych fragmentów Tour du Mont Blanc. Początkowo szlak prowadzi lasem, potem trzeba wspiąć się stromo, zboczem ubezpieczonym kilkoma drabinami i łańcuchem.
Przejście nad jezioro Lac Blanc - odpoczynek w schronisku Chalet du Lac Blanc. Z tarasu jeziora rozpościera się niesamowity widok
na szczyty masywu Mont Blanc: Dome du Gouter, Mt. Maudit, Mt Blanc du Tacul, Dent du Geant, Grandes d'Orasses, Aiguille Verte
i Les Drus, Mont Dolent, Aiguille du Chardonnet, Aiguille du Tour...
Można wypatrywać dróg pierwszych zdobywców i najczęściej używanych dróg obecnie. W dole widać Chamonix.
Zejście przez Le Flegere. Z La Flegere można zejść lub zjechać kolejką do Les Praz. Czas przejścia ok. 7 godzin.
Wariant krótki:
Przejście z Tre le Champ do La Flegere i zjazd kolejką. Czas przejścia ok. 4 godziny. Zakwaterowania, obiadokolacja i nocleg.
Nocleg na miejscu, w Chamonix - hotel***- bez dojazdu autokarem.
7 dzień: TMB, Les Houches - Col de Tricot - Les Contamines - Montjoie

7 dzień: TMB, Les Houches - Col de Tricot - Les Contamines - Montjoie

Śniadanie. Wycieczka trekkingowa.
Przejazd z Chamonix do Les Houches. Wjazd kolejką z Les Houches 1010 m n.p.m. na Bellevue 1800 m n.p.m. Przejście fragmentem Tour du Mont Blanc, przez wytopiony jęzor lodowca Glacier de Bionnassay i Col de Tricot 2120 m n.p.m. Odpoczynek w schronisku Chalet de Miage,
tuż pod opadającym jęzorem lodowca Miage. Wejście do Chalets du Truc, skąd otwieraja się widoki na Domes de Miage.
Zejście do Les Contamines - Montjoie.
Ze szlaku można obserwować fragmenty najbardziej popularnej drogi na Mont Blanc przez Grań Gouter oraz podziwiać lodowce: Bionnassay,
Glacier du Miage i Glacier de Trelatete. Czas przejścia ok. 7 godzin.
Wariant krótki:
Przejście z Bellevue przez Col de Tricot do Chalet de Miage. Zejście do Tresse. Czas przejścia ok. 5 godz.
Przejazd do Chamonix, obiadokolacja i nocleg.

Nocleg w Chamonix - hotel***- dojazd autokarem ok. 20 km.
8 dzień: TMB, Les Contamines - Montjoie - Col du Bonhomme - Les Chapieux

8 dzień: TMB, Les Contamines - Montjoie - Col du Bonhomme - Les Chapieux

Śniadanie. Treking górski.
Pożegnanie z Chamonix. Przejazd do Les Contamines - Montjoie i do Notre Dame de la Gorge. Krótka wizyta w miejscowym sanktuarium.
Przejście doliną do Chalet de la Balme - odpoczynek w schronisku. Dalej wędrujemy trawiastymi zakosami
na przełęcz Col du Banhomme - odpoczynek. Wejście na przełęcz Col de la Croix du Bonhomme i zejście do schroniska o tej samej nazwie.
Zejście do Les Chapieux lub nad Lac de Roselend. Czas przejścia ok. 8 godz.

Wariant krótki:
Przejazd nad urocze jezioro Lac de Roselend w okolicach Beaufortain. Wejście na punkt widokowy. Powrót nad Roselend.
Czas przejścia - ok. 4 godz. Zakwaterowania, obiadokolacja i nocleg.

Nocleg w jednym z przysiółków Beaufortain.
9 dzień: TMB, Les Chapieux- Glaciers- Col de la Seigne - Val Veny.

9 dzień: TMB, Les Chapieux- Glaciers- Col de la Seigne - Val Veny.

Śniadanie. Trekking górski.
Przejazd do Les Chapieux. Czas wolny na degustacje serów okolic Beaufort oraz innych serów regionu Savoie.
Przejście kolejnym odcinkiem Tour du Mont Blanc - doliną Glaciers do schroniska Refuge des Mottets, odpoczynek. Dalej szlak prowadzi trawiastym, stromym trawersem na graniczną przełęcz pomiędzy Francją a Włochami. Odpoczynek i czas na zdjęcia na szerokim siodle Col de la Seigne.
Przejście przez Col de la Seigne (2516 m n.p.m.). Zejście do włoskiej doliny Val Veny. W zejściu mijamy pięknie usytuowane, tuż pod lodowcami Glacier d' Esteliette i Glacier de la Lex Blanche, schronisko Refuge E. Soldini. Chcąc zobaczyć lodowce, trzeba nieco zboczyć ze szlaku i podejść do schroniska. Wędrówka wzdłuż brzegów jeziora Lac de Combal a następnie wejście moreną do lodowcowego jeziorka Miage. Zejście do Plan Veni i zjazd lokalnym autobusem do Courmayeur.
Wariant krótki:
Wjazd na Małą Przełęcz św. Bernarda - panorama Alp. Przejazd do Courmayeur i wjazd do doliny Val Veny. Spacer do jeziora lodowcowego Lago Miage. Odpoczynek nad Lago Combal. Czas przejścia - 2 godz. Przejazd do miejsca zakwaterowania, obiadokolacja i nocleg.Nocleg w Dolinie Aosty, hotel.
10 dzień: TMB, Courmayeur - masyw Mont de la Saxe lub Mont Chetif

10 dzień: TMB, Courmayeur - masyw Mont de la Saxe lub Mont Chetif

Śniadanie. Wycieczka górska do schroniska Bertone (2000 m n.p.m.). Wejście prowadzi stromymi zakosami.
Z tarasu Bertone rozciąga się piękny widok na Mont Blanc de Courmayeur oraz otoczenie dolin Veny i Ferret.
Powrót do Courmayeur.

Wariant krótki:
Wjazd kolejka na Plan Checrouit. Spacer na Col Checrouit (1956 m n.p.m.) i do schroniska Maison Vieille.
Zjazd lub zejście do Courmayeur.
Uwaga:
Z przyczyn organizacyjnych w tym dniu może być zrealizowany tylko jeden wariant.
Chętni mogą również pojechać komunikacją lokalną do Pre St-Didier na baseny termalne. Można także wybrać się lokalnym autobusem do Chamonix.

Wyjazd do kraju w godzinach popołudniowych.
11 dzień: Przyjazd do kraju

11 dzień: Przyjazd do kraju

Przejazd przez Austrie i Słowację do Polaski.
Przyjazd do poszczególnych miejscowości w godzinach popołudniowych.

Uwaga!

Uprzejmie informujemy, że w dniach, w których są wycieczki górskie, zgodnie z zasadami bezpieczeństwa oraz szeroko pojętej ludzkiej życzliwości, turyści, którzy w danym dniu kończą trasę jako pierwsi, oczekują na najsłabszych i na tych, którzy chodzą wolniej!

Zastrzegamy sobie prawo do zmiany trasy, jeżeli wymagają tego warunki atmosferyczne, bezpieczeństwo grupy lub zarządzenia lokalnych władz. Decyzję taką podejmuje przewodnik.

autor programu: Anna Piątek-Morawiec, Izabela Gronowska-Gajda
zdjęcia: A. Piątek-Morawiec, uczestnicy trekkingów

Opinie

Dodaj opinię
Lidka: Było wymagająco ale dla każdego... 26.07.2022
W tym roku wybrałam się na Tour du Mont Blanc z Apterem. Był to mój drugi wyjazd z tym Biurem i znowu pełen wrażeń i niezapomnianych chwil. Organizacja pobytu- hotele, schroniska na wysokim poziomie/ szkoda, że nie mają klimatyzacji, co przy tegorocznych upałach było dość uciazliwe/. Program trekkingu dostosowany dla kazdego- trasy krótsze i dluzsze- sam wybierasz! Panie Przewodniczki Ania i Kasia pelne empatii, wiedzy i chęci jej przekazania. Pomocne w każdym względzie. A uczestnicy? Wszyscy wiedzieli po co tu są! Pomocni, uśmiechnięci...Piękny trekking. Dziękuję WSZYSTKIM i do zobaczenia za rok!
Wiesia : Wspaniały wyjazd 02.08.2018
Byliśmy uczestnikami trekkingu wokół Mont Blanc w lipcu 2018 roku. Uwierzyliśmy, że damy radę wziąć udział w kolejnych wyprawach mimo naszego 65+. Przed nami Dolomity a może i Korsyka w przyszłym roku. Damy radę. Jesteśmy bardzo zadowoleni, pozdrawiamy serdecznie naszych wspaniałych przewodników a szczególnie przemiłego pana Zbyszka i wszystkich uczestników.
Ola i Waldek: Wokół Mont Blanc z plecakiem 01.08.2018
Wróciliśmy z przygody naszego życia bardzo zadowoleni. Profesjonalnie przeprowadzenie trekkingu pomogło w bezpiecznej i ciekawej formule na poznanie trasy składającej się z różnej skali trudności oraz na pokonanie własnych słabości. Poznaliśmy wiele ciekawych miejsc, poruszaliśmy się w różnych warunkach, ale najważniejsze było nasze zadowolenie po zakończeniu każdego odcinka trasy. Zachęcamy do skorzystania z ciekawych propozycji firmy APTER.
Bernadka: Udana przygoda z APTEREM 30.09.2016
To już trzecia, udana przygoda z APTEREM. Organizacja trekkingu bardzo dobra, przewodnicy sympatyczni i kompetentni. Pozdrawiam Zbyszka i Alka oraz wszystkich uczestników TMB 2016.Z pewnością nie jest to ostatni wyjazd z APTEREM - do zobaczenia na szlaku....
Ewa : Nocleg w Chaminix - super! 20.09.2016
Witam wszystkich i pozdrawiam uczestników trekkingu .Mój pierwszy trekking i pierwsza przygoda z Apterem .Polecam wszystkim niezapomniane widoki na trasie trekkingu i dobre jedzenie, choć obiado-kolacja na noc ( masakra:)). Nocleg w Chamonix super i czas na atrakcje np. PARAGLIDING TANDEM FLIGHTS :), albo kolejka na Aiguille du Midi .Teraz pora na kolejną przygode
Mariola: Jestem bardzo zadowolona 18.09.2016
Było super.Pozdrawiam pana Zbyszka i dziękuje mu za wszystko. Dzięki niemu udało mi się pokonać trasę. Jestem bardzo zadowolona i polecam każdemu. Pozdrawiam Mariola z Rzeszowa.
Renata: Wszystko przygotowane perfekcyjnie 15.09.2016
TMB wrzesień 2016 to była moja pierwsza przygoda z Apterem i nie zawiodłam się wszystko przygotowane perfekcyjnie przewodnicy Alek i Zbyszek bardzo przyjaźni i pomocni tak jak wszyscy uczestnicy grupa wesoła sympatyczna i bardzo zdyscyplinowana haha co prawda byłam łącznikiem między karawaną tzn. przednią grupą a Klubem Himalajskim / uczestnicy wiedzą o co chodzi/ panowała super atmosfera trasy przemyślane a widokowo ciężko było się oderwać. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za miłe towarzystwo.W przyszłym roku już mam zaplanowane dalsze zwiedzanie świata z Apterem tylko przygotuję się bardziej kondycyjnie :) Pozdrawiam i do zobaczenia.
Jacek: Pakujcie sprzęt i ruszajcie! 02.08.2016
Hmmm... napisze krótko ... szkoda czasu na czytanie opinii. Pakujcie sprzęt i ruszajcie z Apterem w góry. O całą resztę nie musicie się martwić. Pozdrawiam wszystkich uczestników lipcowego wyjazdu (TMB 2016).
Jacek: Było naprawdę dobrze 19.10.2015
Było naprawdę dobrze. Ciepło wspominam wszystkich przewodników - Panie Izę i Helenkę oraz pana Józka. Tym razem pogoda nam sprzyjała i udało się wykonać program w 100%. Duże brawa za hotel w Chamonix - wspaniale ulokowany - dzięki temu dzień wolny można było bardzo efektywnie wykorzystać. Także schronisko w Le Tour było urokliwe - pyszne bezmięsne jedzenie. Może jedynie wycieczka w dniu wyjazdu nie do końca mi odpowiadała - wolałbym np. zwiedzanie pobliskiej Aosty. Mimo to ogólnie jestem zachwycony, z Apterem byłem już kilka razy i nadal zamierzam z nimi jeździć.
Ela : Już czekam na następny wyjazd 29.09.2015
Pozdrawiam serdecznie biuro APTER i wszystkich górołazów. Jakie mogą być opinie o trekkingu wokół Mt.Blanc ( lub jakiejkolwiek innej góry)??? Oczywiście, że pozytywne. Po to jeździmy w góry. Fantastycznie było podczas pięknej pogody z widokami na śnieżne szczyty po horyzont, fantastycznie podczas śnieżnej zadymy z widocznością na pół metra, super w hotelu Alpine w Chamonix z widokiem na Białą Górę , ale i w pensjonacikach z klimatem z ubiegłego stulecia i skrzypiącą podłogą. Że nie wspomnę o miejscowych serach..... Już czekam na następny wyjazd. Do zobaczenia!!! Ela z Katowic
Irena : Niesamowicie widokowa wycieczka 14.09.2015
Niesamowicie widokowa wycieczka, piękne, rozległe obrazy gór i dolin z jeziorami, lodowcami, strumieniami-rzekami, ścieżkami, schroniskami... W tym roku urzekły mnie lodowce widziane z okolic Chamonix, schronisko, czy raczej hotel górski Chalet Alpin du Tour, pięknie położony tuż pod lodowcem, ze szczególną atmosferą, sympatyczną obsługą i wyśmienitym jedzeniem nawet dla wegetarian. Ale naj będę wspominać przepiękne trasy ósmego i dziewiątego dnia: długie malownicze przejścia szczytami i przełęczami, gdy można zapomnieć o istnieniu innego świata.
Bogusia: Rewelacja! 14.09.2015
Rewelacja, na pewno pokuszę się o następną wycieczkę :) Korsyka wzywa :))))))
Jola i Artur: Świetna atmosfera, wspaniali ludzie 16.09.2014
Na wyprawę z Apterem zdecydowaliśmy się po raz pierwszy i nie żałujemy, świetna atmosfera, wspaniali ludzie , no i najważniejsze codzienne smakowanie gór, krok po kroku. Widoki zapierające dech w piersiach.Niezwykłe historie opowiadane przez przewodnikiów,którzy nie tylko nas oprowadzali ale też zarażali swoją pasją do gór. Dla nas był to pierwszy,ale z pewnościa nie ostatni trekking z Apterem....Juz snujemy plany na przyszły rok:)
Małgorzata i Krzysztof: Jesteśmy parą 50+ 12.09.2014
Jesteśmy parą 50+. Od lat część corocznego urlopu spędzamy chodząc po górach. Nigdy natomiast nie braliśmy udziału w trekkingu zorganizowanym. Przyszedł jednak moment, że chcieliśmy poznać góry Europy. Zorganizowanie takiej wyprawy jest czasochłonne, bez obsługi autokarowej niektóre trasy są nieosiągalne dlatego postanowiliśmy skorzystać z wycieczki zorganizowanej. Trekking zorganizowany zapewnia wygodę pod względem logistycznym a zatem i psychicznym. Z APTER byliśmy po raz pierwszy i na pewno nie ostatni. Tour Mont Blanc zorganizowany jest bardzo dobrze. Dzięki obecności 2 przewodników można iść w różnym tempie, wybrać krótszą wersję trasy. Cudowne, niezapomniane widoki. Trasy, którymi szliśmy bezpieczne, komfortowe nawet dla tych \"bojących się powietrza\". Adrenaliny dostarczyła mi co prawda trasa Balkonu Południowego ale dzięki psychicznej pomocy przemiłych Ślązaczek (Agi i Marty) i fizycznej męża, nie patrząc na boki dałam radę. Dodam, że nikt oprócz mnie nie odczuwał strachu :-). Jeśli chodzi o szczegóły organizacyjne: autokar komfortowy, hotele dobre (szczególnie Chamonix, wszędzie jedzenie smaczne i obfite. Wydaje nam się jedynie, że 2 noclegi w schroniskach w pokojach wieloosobowych to o 1 raz za dużo ale nie stanowiło to (przynajmniej dla nas) większego problemu. Nasi przewodnicy czyli matczyna, zawsze spokojna i opanowana Hela i \"szalony\", rozgadany i wesoły Sebastian bez zarzutu prowadzili nas po szlakach ( no, może Sebastian mógłby iść trochę wolniej :-)). Grupa zintegrowana bardzo szybko, wszyscy sympatyczni, koleżeńscy i uczynni. Dziękujemy wszystkim za możliwość spędzenia urlopu w tak miłym gronie a szczególnie Joli i Maćkowi za doborowe towarzystwo. Wszystkim niezdecydowanym, z czystym sumieniem polecamy firmę APTER i trekkingi zorganizowane, jest weselej i raźniej maszerować w grupie. p.s szczególna prośba do kierownictwa, pani Aniu w imieniu wszystkich księgowych prosimy o wzięcie przy planowaniu kolejnych wyjazdów pod uwagę faktu, że możemy wyjeżdżać po 20-tym każdego miesiąca a wracać najpóźniej 10-tego :-)
Sławek: Przewodnik - same superlatywy 28.09.2013
TMB 2013, lipiec. Wariant tzw. \'plecakowy\' - od schroniska do schroniska. Trasa przepiękna widokowo, zwłaszcza że trafiliśmy na rewelacyjną pogodę - padało tylko w ostatnim dniu. Grupa mała, bardzo sympatyczna :), było miło spędzić z Wami ten czas na szlaku! Organizacja od pierwszego spotkania na DA w Krakowie do samego końca bardzo dobra. Przewodnik Zbyszek - same superlatywy! Duża elastyczność i inwencja w realizacji programu. Podobnie słowa uznania dla całego zespołu organizatorów i kierowców autokarów. Mam nadzieję że uda mi się w nadchodzącym sezonie znowu wybrać się w góry z Apterem.
Piotr: Wszytko było tak jak potrzeba. 28.09.2013
Jestem bardzo zadowolony. Wszytko było tak jak potrzeba. Już myślę o kolejnym wyjeździe z Apterem.
Mikołaj: Podobało mi się wszystko 28.09.2013
Treking wokół Mont Blanc bardzo mi się podobał. Podobało mi się wszystko - góry, przewodnicy, organizacja, kierowcy autobusu, i co najważniejsze - zebrała bardzo dobra kompanija! Dziękuję bardzo!!!
Bogdan : Gorąco polecam APTER! 18.09.2013
TMB 2013. Impreza jako całość świetnie zorganizowana. Można oczywiście rozpisywać się w szczegółach ale jeszcze raz podkreślam - świetna organizacja pod każdym względem. Gorąco polecam APTER !
Leszek : Bardzo udany wyjazd 17.09.2013
TMB wrzesień 2013. Bardzo udany wyjazd , świetne przygotowanie, b.dobra organizacja, super przewodnicy - Helena i Iza. Przyzwoite noclegi i wyżywienie, nawet pogoda była taka jak trzeba ( Hela i Iza twierdziły, że to też zasługa Biura :) Do tej pory organizowaliśmy sobie wyjazdy sami, ale z tym biurem pewnie jeszcze gdzieś pojedziemy. Leszek i Gosia
Piotr : Trasa naprawdę fantastyczna 17.09.2013
Trasa jest naprawdę fantastyczna widokowo, oczywiście trzeba trochę własnego wysiłku, to góry większe od tych naszych, ale bardzo polecam wszystkim, którzy góry polubili, nie będziecie żałowali, oglądając codziennie z innej strony Białą Górę. Miejsca noclegów po 7 latach doświadczeń zostały dobrane perfekcyjnie, można (i trzeba) posmakować zarówno noclegu w prawdziwie turystycznych schroniskach na szlaku (ale główny bagaż dowozi autobus, a zatem plecaki lekkie), jak też hotelowego luksusu w centrum Chamonix (co daje możliwość poznać uroki tej słynnej miejscowości). Bardzo serdeczne podziękowania dla przewodniczek - Izy Gronowskiej i Heleny Roj, które z wielkim profesjonalizmem, wynikającym z doświadczenia, a także bardzo miło prowadzą wokół Białej Góry; jeśli zechcecie uważnie słuchać to dowiecie się od nich naprawdę wiele o górach. No i jak zawsze w górach - trochę szczęścia do pogody (we wrześniu 2013 było z pogodą znakomicie).
Barbara: Tempo dopasowane do możliwości 16.09.2013
Wspaniała wycieczka. Trasy malownicze, tempo dopasowane do możliwości- trasy dłuższe i krótsze, jak ktoś chciał to szedł przed grupą i spotykał się z resztą w uzgodnionym miejscu. Noclegi wygodne, czyste, dobry wypoczynek po męczącym dniu. Jedzenie znakomite. Pracownicy biura- wiedzą wszystko i opiekują się jak dzieckiem. Polecam :)
Agnieszka : Cudowne miejsca, ludzie i pogoda 16.09.2013
Cudowne miejsca,ludzie i pogoda. Dziękuję wszystkim uczestnikom trekkingu oraz organizatorom za tak cudowne chwile.wszystkim niezdecydowanym polecam tą przygodę; wrażenia pozostaną na długo.
Tadeusz : To były piękne dni 15.09.2013
To były piękne dni...Dla kogoś, kto jak ja, lubi przestrzeń i rozległe pejzaże, ten trekking jest strzałem w dziesiątkę. Wróciłem tydzień temu, ale ciągle mam pod powiekami te zniewalające widoki. A najcieplej wspominam piękne, leniwe popołudnie które spędziłem na Le Brevent. Kiedy w dniu \"kolejkowym\", po \"obowiązkowych\" Aiquille du Midi i Mer de Glace, wjechałem na Le Brevent, mogłem się oddać niespiesznej kontempacji tego niezwykłego krajobrazu. Radość dla oczu, muzyka dla duszy... A jeżeli chodzi o sprawy bardziej prozaiczne - to był świetnie zorganizowany i sprawnie przeprowadzony trekking. Młodzi, kompetentni i pełni entuzjazmu przewodnicy - Iza i Sebastian włożyli wiele wysiłku, żeby uczestnicy byli zadowoleni. Ja byłem...:))) Pozdrawiam
Bernadeta: Naprawdę było warto 15.09.2013
Super wyprawa, bardzo dobra organizacja, świetne noclegi - nawet te w schronisku \"u Janosika\":-) dodały miłej zabawy,piękne Chamonix,ale przede wszystkim te niezapomniane widoki, naprawdę było warto; bałam sie tej wyprawy, bo nie jestem jakimś super turystą, jak to mówią, \"siłą oderwana od biurka\", ale wszystko było ok, wiem na pewno że jak tylko bede mogła to pojade jeszcze na jakas wyparwe z tym biurem. dzięki za piękne wakacje:-)
Cezary : Przewodnicy z baśni tysiąca i jednej nocy! 15.09.2013
Biuro wywiązało się ze wszystkich zobowiązań. TMB lipiec 2013. Jak ktoś to lubi, to nie można oczekiwać więcej. Najpierw jest trzęsienie, a potem groza rośnie. To oczywiście komplement. Ze szczegółów, to świetnie dobrane zasadnicze miejsca pobytu w Aoście i Chamonix oraz dla kontrastu dwa schroniska. Przewodnicy z baśni tysiąca i \"chociaż\" jednej nocy. Może coś byłoby do dyskusji, ale parafrazując ... cena głupcze,cena. Pozdrawiam organizatorów i zachęcam innych. Siebie już nie muszę. Do zobaczenia !
Marzena : Dla mnie doskonały tour 31.08.2013
Trekking sierpień 2013 r. Cudowne chwile, niezapomniane widoki, moc wrażeń, nawet burza na przełęczy dodała smaku wyprawie. Świetna organizacja i przewodnicy. Dla mnie doskonały tour. Bardzo dziękuję Apterowi i do zobaczenia za rok:-)
Małgosia i Tadeusz : Od początku do końca wszystko było super 15.09.2012
Wrzesień 2012 Od samego początku do końca wszystko było super: pogoda, bus, kierowcy, noclegi, wyżywienie. Wspaniałe przewodniczki: P. Iza I P. Helenka. Grupa zgrana. Jednym słowem: niezapomniane wrażenia i doznania (o widokach nie ma co pisać:-)) ). Gorąco polecamy i do zobaczenia za rok!!!
Iza i Włodek : Pogoda dopisała, przewodniczki też... 01.09.2012
Byliśmy uczestnikami TMB w sierpniu 2012. Imprezę oceniamy bardzo dobrze. Nie mamy żadnych zastrzeżeń do programu ani organizacji. Było bardzo sympatycznie dzięki przewodniczkom p. Ani i p. Izie oraz fajnym kierowcom. Pogoda też dopisała. Polecamy.
Piotr i Aneta: Mieliśmy fajnych ludzi w grupie 31.08.2012
Uczestnicy TMB 08.2012. Pierwszy raz z Apter\'em. W Alpach trafiliśmy na piękną pogodę. Mieliśmy fajnych ludzi w grupie więc humory dopisywały, a wieczorami było z kim wznieść toast
Agnieszka : Cudowni ludzie 20.08.2012
Trekking lipiec/sierpień 2012 Jeśli ktoś ma jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, czy jechać na ten trekking, to zapewniam, że nie ma takiej możliwości żeby swojej decyzji żałował :-) Jest to przygoda życia, możliwość zapomnienia o doczesnych problemach oraz sprawdzenia siebie samego - formy fizycznej jak i psychicznej. Do tego wspaniali ludzie - zarówno przewodnicy (Iza, Józek i Zbyszek), kierowcy, jak i oczywiście sami uczestnicy trekkingu :-) Znajomości i przyjaźnie tam zawarte są bezcenne - pot, ból i trud chyba tak jednoczą... Dopiero wróciłam z trekkingu a już mam w planach kolejny! Dziekuję i serdecznie pozdrawiam Agnieszka
Paweł: Doskonale i profesjonalnie! 01.08.2012
Dotyczy TMB lipiec 2012. Doskonale i profesjonalnie zorganizowana impreza, wspaniali przewodnicy, elastycznie zmieniający program w zależności od warunków, bardzo dobre zakwaterowanie i wyżywienie zarówno w hotelach jak i w schroniskach górskich. Świetny autokar i kierowcy a przede wszystkim sympatyczna i rodzinna atmosfera.Gorąco polecam!!!
Stanisława : Byłam z Apterem, cudowni ludzie 16.10.2011
Witam. Byłam z Apterem na przełomie lipca i sierpnia, i mogę powiedzieć jedno; REWELACJA. Przepięknie zaplanowane trasy, fantastyczne wyżywienie a przede wszystkim cudowni ludzie, którzy prowadzili ten wyjazd: Marek- chylę nisko czoło przed Twoją wiedzą i kondycją, Zbyszek- Twój uśmiech działał kojąco nie tylko na ból nóg ale i głowy,szacunek dla profesjonalizmu kierowców:Krzyśka i Norberta.Pozdrawiam.
Andrzej: Wyjazd był super 16.09.2011
Byłem na trekkingu we wrześniu 2011r.Wyjazd był super -zrobiliśmy pełną pętlę,z Courmayeur do Courmayeur. Przewodniczki Ania, Iza i Hela pokazały klasę przewodnicką z najwyższej półki(wiem, co mówię!).Następne wycieczki wybierajcie tylko z tymi trzema babami
Krysia : Trekkingi nie mają sobie równych 15.09.2011
TMB w terminie wrześniowym 2011 r.był moją czwartą wyprawą z Biurem APTER w rejon gór wysokich. Wcześniej uczestniczyłam w podobnych wyprawach z innymi biurami podróży, ale trekingi organizowane przez to Biuro nie mają sobie równych. Piękne, wspaniale dobrane szlaki do możliwości wędrowca /łatwiejsze i bardziej wymagające/, super hotele korzystnie zlokalizowane, szybki i wygodny transport, dobre jedzonko oraz profesjonalne, bardzo ciekawe opowieści przewodników o historii regionów, przemierzanych szlakach oraz otaczających szczytach. Wszystko to przyczyniło się do niepowtarzalnej przygody jaką dane mi było przeżyć w tak przepięknym zakątku świata.Wróciłam nasycona fantastycznymi widokami i wypoczęta. Mimo przeciwności losu oraz w pierwszych dniach kaprysów pogody, P.Ania i P. Iza ze stoickim spokojem organizacyjnie pokonały przeszkody i ja jako uczestnik w ogóle nie odczułam trudności. \"Ktoś\" za mnie myślał, a ja czułam się bezpiecznie. To był czas wypoczynku o jakim marzyłam. Pragnę podziękować organizatorom i współuczestnikom na szlaku tworzącym wspaniałą atmosferę za cudowne życia chwile dla mnie radością posplatane i pięknem gór opasane. Wszystkim, kochającym góry polecam TMB. Daje on tyle wrażeń,że nie sposób je opisać. Trzeba go przeżyć.
Zosia : Jestem pełna uznania 15.09.2011
TMB wrześniowy 2011 był pierwszym trekingiem z biurem APTER .Jestem bardzo zadowolona z organizacji i pełna uznania dla właścicieli biura .O górach nie piszę bo trzeba to samemu zobaczyć ,a kto chodzi po górach to wie o czym myślę .Moim parzenie jest jeszcze pojechać na treking w inne góry z biurem APTER. Na pewno będę polecała znajomym Biuro które profesjonalnie organizuje wyprawy. Pozdrowienia dla Szprotek i innych uczestników TMB.
Marcin: Dbają o klienta! 16.08.2011
Polecam treking wokół Mont Blanc do zwiedzania jest dużżo i dużżo z tą firmą idzie zwiedzić, poznać region Szwajcarii, Włoch i Austrii, a przy okazji dobrze wypocząć (po nieraz sporym wysiłku) w hotelach i nieco najeść się regionalną kuchnią. Śniadania to głównie stoły szwedzkie obiadokolacje podawne normalnie przez kelnerów poza jednym hotelem w courmayer gdzie jedzenia jest do woli. Organizacyjnie polecam dbają o klienta przed w trakcie i po wyprawie...pozdrawiam
Marlena : Brawo dla Aptera za całość! 02.08.2011
TMB w lipcu 2011r. to było moc przeżyć w pięknych górach w doborowym towarzystwie. Iza i Zuza jako przewodnicy to po prostu profesjonalizm na wysokim poziomie oraz wielka sympatia do wszystkich uczestników. Brawo Apter za całość przygotowania! O górach nie piszę bo to trzeba zobaczyć, ale z biurem można w ciemno się wybrać w każde góry.
Alicja : Profesjonalnie przygotowany wyjazd 12.10.2010
Wersja typu \"klient poleca\": Pomysł i sposób realizacji tej formy letniego wypoczynku, a więc m.in.: dobór tras, warunki lokalowe, transport, opieka, wszystko to sprawiło, że wyjazd należy zaliczyć do profesjonalnie przygotowanych i bardzo udanych. Polecam Państwu. Wersja dla tych, z którymi miałam przyjemność być tu w lipcu. Wielobarwnie, wielosmakowo, czasami temat na poemat. Tak jest gdy w jednym mikroświecie znajdą się ludzie, których bardzo wiele różni, ale niekoniecznie dzieli. Czasem z tego się tworzy swoista Letnia Akademia Satyry. Ale ważne, że (chyba) wspólnie podejmowaliśmy starania by każdego dnia wyjść, dojść, wrócić i mieć dobre wspomnienia. Dzięki za kolejny odcinek filozofii SPOTKANIA. P.S. Jeśli komuś zasłoniłam MB to oczywiście bardzo przepraszam...
Adam : Jedzenie nie jest najważniejsze 11.10.2010
Wiem że w Szwajcarii nie należy spodziewać się cudów za małe pieniądze przeciez to nie Egipt;),koszt calej wycieczki byl niski.Rozmawialem z Panem Jackiem wlascicielem pensjonatu i ceny jak na Szwajcarie maja naprawde niskie oraz warunki ok a caly wyjazd oceniam pozytywnie.Nie jedzenie bylo dla mnie najwazniejsze a tragedi tez zadnej nie bylo. Pozdrawiam.
Adam : Ceny w Szwajcarii 11.10.2010
Wiem że w Szwajcarii nie należy spodziewać się cudów za małe pieniądze przeciez to nie Egipt;),koszt calej wycieczki byl niski.Rozmawialem z Panem Jackiem wlascicielem pensjonatu i ceny jak na Szwajcarie maja naprawde niskie oraz warunki ok a caly wyjazd oceniam pozytywnie.Nie jedzenie bylo dla mnie najwazniejsze a tragedi tez zadnej nie bylo. Pozdrawiam.
Anna: Mont-Fleuri 10.10.2010
Witam,jestem organizatorem i chciałabym wyjaśnić sprawę jedzenia: do końca sierpnia 2010r grupy były kwaterowane w pensjonacie Le Mont-Fleuri w Finhaut w Szwajcarii.Ze względu na to, że jedzenie w Le Mont-Fleuri nie wszystkim odpowiadało, postanowiliśmy zmienić hotel. Od września 2010r grupy Aptera kwaterowane są w innych hotelach. Noclegi są w dwóch miejscach: 2 na terenie Włoch(Dolina Aosty), pozostałe we Francji(Passy lub Les Houches k.Chamonix). We wrześniu 2010 grupa była bardzo zadowowolona. Mam nadzieję, że w 2011r również tak będzie. Zawsze staramy się dbać o klientów.
Grażyna : Najpiękniejsze szlaki DLA KAŻDEGO 05.10.2010
Na TMB wybraliśmy się w 2008r. razem z 13-letnią wówczas córką. Wcześniej zdeptaliśmy większość polskich gór i chcieliśmy zasmakować czegoś więcej. Obawialiśmy się trochę czy dorównamy kroku starym górskim wyjadaczom, ponieważ na co dzień nasza aktywność fizyczna jest raczej znikoma, lecz okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, gdyż swobodnie radziliśmy sobie na dłuższych trasach, co potwierdza ofertę BP Apter, iż proponuje najpiękniejsze szlaki DLA KAŻDEGO. Organizacja trekkingu była bez zarzutu. A wrażenia - no cóż - trzeba pojechać i to przeżyć. My zostaliśmy tak zauroczeni,że rok później wybraliśmy się z Apterem w Pireneje a w tym roku jedziemy do Skandynawii, co świadczy o naszym zaufaniu do organizatora, zarówno w kwestii wyboru najatrakcyjniejszych tras jak i poziomu obsługi imprezy. Gorąco polecamy wszystkim którzy lubią górskie wędrówki.
Tadeusz: Są inne niż Pireneje 05.10.2010
W Alpy pojechałem aby je zobaczyć i nie zawiodłem się.Są inne niż Pireneje.Zobaczyłem przepiękną piramidę Matterhornu i chyba najpiękniejszą jaką widziałem w życiu panoramę otoczenia Mt.Blanc.No i atmosfera na wyjeżdzie.Tam spotykają się ludzie którzy już z Apterem jeżdzili,wiedzą czego się spodziewać i...umawiają się na spotkanie za rok i w następne góry. Alpy leżą w środku Europy i to się czuje.Na dole dużo turystów ale wysoko w dolinach już spokojnie.Długie kilkugodzinne trasy,nasi przewodnicy świetnie znają teren.Pani Iza śmiga jak sarenka i nie wszyscy za nią nadążają ale w odwodzie jest p.Ania i z Nią ci mniej sprawni też dotrą do mety.A wokoło jest co oglądać.Alpejskie doliny są jak z reklam.Jestem zadowolony z wypadu w Alpy ale....tęsknie za Pirenejami.
Ania i Jacek : SUPER! SUPER! i jeszcze raz SUPER! 04.10.2010
SUPER! SUPER! i jeszcze raz SUPER!!! Żadne słowa nie oddadzą tego, co się widzi i przeżywa na żywo! Co roku wędrowaliśmy po Tatrach, które już troszeczkę nam się znudziły i chcieliśmy zobaczyć coś nowego. Obawialiśmy się tylko, czy damy radę, bo kondycja nie ta, na co dzień przynajmniej ja siedzę za biurkiem, ale nie było z tym żadnego problemu, oczywiście po zaprawie przed wyjazdem. Na Tour de Mont Blanc udaliśmy się w lipcu 2009 roku. Co do organizacji i obsługi wyprawy nie mamy żadnych uwag, wszystko zapięte na ostatni guzik. A te widoczki... Mam wrażenie, że łazikowanie po Alpach jest łatwiejsze niż po Tatrach, gdyż omija się zalesione tereny, które ograniczują widoczność i przez cały trekking ma się przed sobą cudne widoczki, a to zapewniam dodaje sił. Pogoda też nam dopisała, nie licząc pół deszczowego i śnieżnego dnia, który uniemożliwił nam wyjście w góry. Przewodnicy zawieźli nas na zakupy do Chamonix i czekaliśmy na poprawę pogody, która nieznacznie uległa poprawie po południu. Przewodnicy zdecydowali, że zrobimy część trasy na zaporę Emosson. Pomimo pogody było fantastycznie, brnęliśmy po kostki w śniegu, ale zapewniam, że w połowie lipca to naprawdę ma swój urok! Czego żałuję, ze nie udały nam się ślady diznozaurów,bo były przykryte śniegiem :-(.W ogóle długo by pisać,wszystko było cudne,prawie codziennie oglądam zdjęcia i przypominam sobie te wspaniałe widoku,to poprawia humor. Gdyby nie to, że właśnie tam został poczęty nasz synuś i teraz czekamy na przyjście na świat naszego małego alpinisty to na pewno w tym roku także skorzystalibyśmy z usług biura Apter. GORĄCO POLECAM!!! Naprawdę CAŁA MASA NIEZAPOMNIANYCH CHWIL!!!
Joanna i Jerzy : Alpy TMB sierpiń 2007 02.10.2010
Hej. Wprawdzie my TMB zaliczylismy trzy lata temu sierpień 2007 to radochę mamy do dzisiaj. Bez nudy, frustracji , nieraz zmęczeni zmoczeni, zziębnięci ale dochodzący do wyznaczonego celu. Mnóstwo wrażeń , a te widoki , szczyty w słońcu i śniegu zaiwrucha i odpoczynek w pełnym słońcu, dużo kilometrów w nogach , ale zadowoleni. Taką zabawę gwarantują organizatorzy. Zawsze można na nich liczyć, każda przeszkodę z Anią i Zbyszkiem można pokonać, nawet jak nie zdążyliśmy na zbiórkę to też się odszukaliśmy. Zachęcamy, i życzymu równie dobrej zabawy. Alpy TMB sierpiń 2007
mkb: ALPY - góry legendarne 02.10.2010
ALPY - góry legendarne, magiczne, przelotnie oglądane na horyzoncie, czy w tunelach \"od środka\" - uważałem za niedosieżne dla starszego pana, nieprzesadnie już sprawnego i zdrowego (a i niezbyt zasobnego)... do czasu, aż zobaczyłem reklamę: trekking dla każdego.. Czy naprawdę dla każdego? - korciło mnie coraz bardziej. No i postanowiłem sprawdzić... w końcu nawet popatrzeć warto. Wybrałem wyprawę wokół Mont Blanc w 2007 roku... i do dziś jestem tą wyprawą zachwycony, często do niej wracam pamięcią, przeglądam fotki... do dziś moja ulubiona łyżeczka do kawy, to ta, którą kupiłem w dolinie Aosty (bo ta dolina jawi mi się jako najpiękniejsza ze wszystkich mi znanych), na grzyby wyruszam z kijem kupionym w Chamonix, w kapeluszu szwajcarskich listonoszy z Martini... Do dziś z zachwytem wspominam słoneczny dzień na Aiguille du Midi z niesłychaną panoramą Alp i Blankiem na wyciągnięcie palca... (wielkie dzięki za użyczenie \"seniorskiego\" biletu, panie Zbyszku!). Wielka Przełęcz św. Bernarda w cudnym słońcu i Mała - w poziomych strugach deszczośniegu... W ramach zorganizowanego trekkingu miałem tyle swobody (ale i opieki) ile potrzebowałem, a wszystko tak mi się bardzo podobało, że już w drodze powrotnej zgłosiłem swój akces w wyprawie w Pireneje, której plany na ten czas w APTERze się rodziły... Ta wyprawa bardzo odmieniła moje zycie. OGROMNE dzięki APTER-Aniu! :)) PS. W Pirenejach - oczywista oczywistość - byłem następnego roku...
Janina: Opinie 01.10.2010
chce sie wybrac na rasę z biurem ale trochę zniechęcają mnie opinie o jedzeniu.W czsie urlopu chciałoby się tez smacznie zjeść.Jak to jest na prawdę [pzdrawiam
Marek: Super trasa, super organizacja 14.09.2010
Byłem z Apterem wokół Mont Blanc we wrześniu 2010.Super trasa, super organizacja i super jedzenie.Spaliśmy we Włoszech a potem we Francji...i nigdy się tak nie objadałem smakołykami.Nie wiem gdzie mieszkały wcześniejsze grupy, ale we wrześniu było ekstra.
Kazimierz: Byłem dwa razy 05.09.2010
Byłem dwa razy.Raz w Lipcu a potem w Sierpniu.Podzielam zdanie piszących przedemną.Nie było nudno ani po raz pierwszy ani po raz drugi.O górach wszyscy Oni już pisali,więc nie będę powtarzał tego wszystkiego raz jeszcze.Zwrócę uwagę na coś innego;Alpy powierzchniowo są od Tatr 1000 razy większe i tej wielkości zostaje po nich wrażenie.To jest inny wymiar,można je długo opisywać,nic to nie da ,to trzeba zobaczyć.Polecam i przewodników i opiekę.Panowie kierowcy pierwsza klasa.Autobus też.Hotel; za tą cenę nie można wymagać luksusu.Jedzenie;utrzymali nas przy życiu.Nikt tam nie przyjechał by utyć .Wielu narzekało na bardzo małą ilość warzyw i owoców.Można je było kupić na własny rachunek,poza hotelem.Tym którzy cenią sobie swobodę radzę zabrać trochę więcej gotówki.Tarta i piwo w schronisku kosztuje 10 euro.To tak dla orientacji.Apter dziękuję za wspaniałe chwile.
Helena : Było wspaniale 05.09.2010
Podzielam opinię innych uczestników sierpniowego Tour. Było wspaniale. Jechałam trochę z obawami, bo do tej pory mało chodziłam po górach. Okazało się jednak, że dla kogoś, kto choć trochę dba o kondycję wszystkie proponowane trasy są do pokonania. Zdecydowałam się nawet na podejście na Fenetre d Arpette, które dla mnie było sporym wyzwaniem, pokonywaniem swoich słabości i odkrywaniem nowych możliwości. Udało się dzięki Zbyszkowi i Kazimierzowi, którzy mnie jako najsłabszy element otoczyli opieką, zagadywali i motywowali do wysiłku. Ta trasa dała mi wiele satysfakcji i zadowolenia. Zresztą cały wyjazd był niezapomnianym przeżyciem a zapierające dech widoki pozostaną we mnie na długo. Podziękowania dla uroczej Izy oraz niestrudzonego i niesamowitego Józka, naszych wspaniałych kierowców oraz całej grupy bardzo fajnych uczestników. Może jeszcze kiedyś i gdzieś się spotkamy bo trochę się nakręciłam i już marzą mi się nowe wędrówki.
And: Było więcej niż OK, 05.09.2010
Potwierdzam - w całej rozciągłości - wszystkie opinie dotyczące tegorocznego sierpniowego TMB. Było więcej niż OK, a wrażenia - te dla ducha (kontakt z wyjątkowym klimatem wysokich gór) i ciała (wizualno-widokowe)- niezapomniane, których właściwie nie da się oddać słowem pisanym. Trzeba pojechać, zobaczyć ... i przeżyć. Jeśli chodzi o sprawy organizacyjne to do pełnego profesjonalizmu zabrakło mi kilku rzeczy. Po pierwsze, aż prosiło się aby każdorazowo - w przeddzień, np. przy kolacji - bliżej przedstawiać trasę (trasy) na następny dzień. I nie myślę tu o kilku słowach, które rzeczywiście padały z ust przewodników, ale o krótkich profesjonalnych prezentacjach multimedialnych, do których przecież warunki w sali jadalnej pensjonatu były (komputer, rzutnik multimedialny, ekran). Bliższe przybliżenie uczestnikom trekkingu - zwłaszcza tym niezbyt \"wychodzonym\" po górach - planowanych tras (skala trudności, przewyższenia, atrakcje itp.) i wizualne pokazanie (kilka reprezentatywnych zdjęć) tego co ich czeka, na pewno przyczyniłoby się do uniknięcia jakichkolwiek nieporozumień. Myślę, żę biuro \"Apter\" powinno pokusić się o przygotowanie także od tej strony. Inna uwaga organizacyjna dotyczy \"dnia kolejkowego\". W sierpniu - szczycie letniego sezonu turystycznego w Alpach - na pewno trzeba to inaczej zorganizować. Ot można choćby poranną kolejką z Finhaut (jeszcze przed otworzeniem kas) \"pchnąć\" do Chamonix jednego z przewodników (lub uczestników trekkingu) i nabyć bez uciążliwego (czasem wielogodzinnego) czekania bilety grupowe na konkretną godzinę. Wtedy można spokojnie zaplanować taki dzień i uniknąć szaleńczego tempa i niepewności zrealizowania możliwych \"wjazdów\". To taka drobna sugestia po naszym, niezwykle nerwowym i pośpiesznym, \"dniu kolejkowym\". I na koniec jeszcze kilka refleksji w temacie \"stosunki polsko-polskie za granicą\". Na temat jakości gastronomii w pensjonacie Pana Jacka M. napisano już wiele i nie chcę tego tematu \"wałkować\" - będzie tyle zdań ilu konsumentów. Bardziej istotna - wydaje mi się - jest kwestia wytworzonej \"zimnej atmosfery\" i wzajemnej, mówiąc najoględniej, rezerwy. Wielu uczestników trekkingu nie oczekuje bowiem rarytasów gastronomicznych, ale NORMALNEGO, CIEPŁEGO traktowania, atmosfery życzliwości, zrozumienia, zaufania ... i dobrej zabawy, wszak to nasz urlop i czas relaksu. A umiejętności wytworzenia takiej właśnie atmosfery (ot choćby podczas jubileuszowego grilla i szampana) - niestety - właścicielom pensjonatu brakuje. Brakuje tej klasy, która powoduje, że ma się naturalny odruch \"ja tu jeszcze wrócę\" - w tym przypadku jest raczej odwrotnie i myślę, że nie jest to moje odosobnione wrażenie. Może zatem biuro \"Apter\" powinno pomyśleć o zmianie \"miejsca zakwaterowania\" zanim \"szwajcarski chłód polskiego hotelarza\" zmrozi kolejnych potencjalnych uczestników turu. Niezależnie od powyższych - może zbyt subiektywnych uwag - treking TMB organizowany przez biuro \"Apter\" godny jest polecenia wszystkim, którym miły jest aktywny wypoczynek i codzienny widok zaśnieżonych alpejskich szczytów. Osobiście skorzystam na pewno jeszcze z bogatej \"górskiej\" oferty \"Aptera\", a za to co udało mi się zobaczyć i przeżyć w sierpniu, serdeczne dzięki skierowane do szefostwa biura i obsługującej nas ekipy - Izy, Józka i Zbyszka. Do rychłego - myślę - zobaczenia. Pozdrówka również dla wszystkich uczestników sierpniowego turu.
Ewa: Jestem bardzo zadowolona 04.09.2010
Ja, również jestem bardzo zadowolona z sierpniowego wyjazdu (2010).Trasy przepiękne, pogoda też w zasadzie dopisała.Organizacja dobra, przewodnicy ok.Uczestnicy też fajni ludzie. Było tylko jedno \"ale\".Dopłaciłam za pokój z łazienką....,łazienka oczywiście była, nawet niezły standard w środku,jednak otwarta od dołu i od góry. Co to może oznaczać przy korzystaniu z niej trzech obcych sobie osób to można sobie tylko wyobrazić!W pokoju, łóżko przylegało do cienkiej kartonowej ściany, za którą stał sedes.W związku z powyższym wypadło nam jednak korzystać z toalet wspólnych na korytarzu.Myślę ,że organizatorzy nie do końca sprawdzili jakie są te pokoje z łazienkami, bo oczywiście były pokoje i z \"normalną łazienką\".Przyzwyczajona jestem do trekingów w warunkach bardziej spartańskich i nie uważam tej wpadki za \"koniec świata\", ale jednak dopłata do łazienki była dodatkowa.Ale to nic w porównaniu z resztą, którą uważam za udaną.Pozdrawiam wszystkich trekersów.
Rafał: Wspaniała organizacja 03.09.2010
Witam, Byłem uczestnikiem touru w sierpniu (od 06 do 15 sierpnia 2010). Chciałbym podziękować za wspaniałą organizację wycieczek górskich przez Izę i Józefa oraz oraz świetnych kierowców.
Halinka i Józek : Gorąco polecamy tę imprezę 02.09.2010
My również jesteśmy zauroczeni uczestnictwem w tej imprezie. Organizacja godna najwyższych pochwał. Iza, Józek i Zbyszek sprawdzają się w każdej sytuacji na piątkę. Wspaniali współuczestnicy oraz pogoda. Muszę trochę stanąć w obronie pana Jacka, który po bliższym poznaniu okazuje się być bardzo miłym człowiekiem, podobnie jak jego małżonka. Niestety on tam prowadzi biznes i musi dbać o swoje interesy. Gorąco polecamy tę imprezę wszystkim niezdecydowanym. Pod tym linkiem [url]http://www.jozeko.eu/alpy[/url] trochę fotek z 15-tego trekkingu.
Rafał: Chciałbym wyrazić swoje zadowolenie 02.09.2010
Witam; chciałbym tą drogą wyrazić swoje zadowolenie a tym samym podziękowanie i uznanie za organizację przez Państwa treku wokół Mont Blanc (Iza, która świetnie opowiada i prowadzi po Alpach - z taką osobą naprawdę świetnie chodzi się po górach oraz przewodnicy: Józek i Zbyszek - wspaniali zarówno na trasie jak i wieczorem w pubie:-), jedynym mankamentem wyjazdu był Jacek - właściciel pensjonatu w Finhaut - warunki noclegowo-żywieniowe całkiem niezłe, ale sposób obsługi i podejście do klienta niedopuszczalne - skądinąd wiem, że te problemy są Państwu znane... poza tym BYŁO SUPER i zamierzam w przyszłości korzystać z Państwa oferty a z dotychczasowej najchętniej wybrałbym Dolomity i/lub Pireneje (to pewnie w przyszłym sezonie letnim) a w niedługiej przyszłości może jeszcze 3-dniowy wyjazd na Słowację Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia uczestnik XV TMB p.s. szampan rzeczywiście był, zaraz po... grillu:-)
Marek: Byłem, potwierdzam... 29.08.2010
Też byłem w lipcu i potwiedzam - dziewczyny bardzo sympatyczne i grupa równiez
Piotr : 02.07.2010 - 12.07.2010: 29.08.2010
02.07.2010 - 12.07.2010: Sam Tour po prostu marzenie! Rewelacyjna pogoda, cała grupa sprawnie pokonywała wszystkie trasy, a jedzenie bardzo smaczne (pewnie dlatego że przygotowywała je mama Pana Jacka :)) Muszę przyznać że wszystkie trasy bardzo ciekawe i zawsze można było liczyć na wyrozumiałość dla słabszej kondycji czy po prostu zmęczenia. Jeśli prawie biegasz po górach lub już samo chodzenie po płaskim jest dla Ciebie problemem to możesz być pewny że znajdzie się dla Ciebie takie rozwiązanie, które Cię zadowoli. W drodze powrotnej jednak odradzam zwiedzanie wysepek na Lagio Maggiore (na pewno nie jest to sam koszt łodzi :)) za to polecam spędzenie całego dnia na plaży :) http://picasaweb.google.pl/piotr.lorenc.studio/TourDuMontBlanc2010#
Agnieszka : Wróciłam absolutnie zachwycona 29.08.2010
Byłam na trekkingu wokół Mont Blanc w sierpniu 2010 i wróciłam absolutnie zachwycona.Przepiękne trasy, fajna grupa ludzi, super przewodnicy, Iza,Józek i Zbyszek - jestem pod wrażeniem ich profesjonalizmu i umiejętności nawiązywania kontaktu z ludźmi oraz przemili panowie kierowcy, którzy byli skłonni zrezygnować dla grupy ze swojej ulubionej muzyki - naprawdę doceniam!Cudownie się bawiłam , a jedynym zgrzytem były kontakty z właścicielem pensjonatu,panem Jackiem i jego posiłkami.Polecam trekking z całego serca!
Mikołaj i Tadeusz: Polecamy!! 28.08.2010
Była to nasza pierwsza wyprawa z biurem podróży Apter i od tego czasu myślimy, że możemy się uznać stałymi klientami:) Zastaliśmy tu niezwykłe bogactwo tras i innych atrakcji, smaczne wyżywienie, profesjonalną opiekę i przewodnictwo (uświadomienie, że każde góry mimo swego piękna powinny wzbudzać szacunek) oraz b. dobrą atmosferę. Polecamy!!
Grażyna: Przepiękne trasy 28.08.2010
Przepiękne trasy o niezbyt dużym stopniu trudności ,czyli rzeczywiście możliwe do pokonania przez wszystkich. Wspaniałe przewodniczki:Panie: Iza, Hela i Teresa kompetentne i sympatyczne. Trekking lipiec 2010 to także życzliwi,ciekawi i mili uczestnicy. Jedyny mankament to paskudne obiadokolacje.Menu pozbawione warzyw , owoców ( z wyjątkiem 2 ostatnich posiłków) zupy przypominające smakiem paskudztwa knorr\'a . Proponuję podarować Panu Jackowi książkę kucharską,ewentualnie zaproponować kursik gotowania. :))
Maciej : Warto tam Być! 27.08.2010
Po 4-latach trekkingu w Dolomoitach z \"Itaką,postnowiłem wybrać się w inny rejon Alp. Biuro \"Apter\" dało mi taką możliwość i wybrałem trekking \"Wokół Mont Blanc\" Potwierdzam opinie opisane powyższej,więc nie będe ich powtarzał.Trasy są bardzo urozmaicone z różną skalą trudności i wytrzymałośći.Bardzo dobrze,że każdy może wybrać według swoich możliwości-trzeba umieć je ocenić obiektywnie np.wybrać wersję krótsza.Po sprawdzeniu swej kondycji na trasie,można już następnego dnia wybrać dłuższą-iść wyżej i więcej zobaczyć i usłyszeć od przewodników.Są wspaniali: P.Ania(opiekuńcza),P.Iza- (szybka jak\"kozica ale wyrozumiała),P.Zbyszekcierpliwie doprowadzał słabszych).Wszyscy dosknale znają Alpy i historię tych rejonów,ciekawie je przedstawiając. Na koniec jako doświadczony turysta(byłem nawet w Hima- lajach)doradzam: conajmniej dwa tygodnie przed wyjazdem wybrać się w Beskidy,lub Tatry nabrać kondycji, by bez stresów chodzić dalej i wyżej.Warto tam Być!
Ala i Janka : TMB to była pierwsza wyprawa z Apterem 23.08.2010
TMB to była nasza pierwsza wyprawa z \"Apterem\" w 2008.Byłyśmy wcześniej na różnych szlakach ale dopiero tu poznałyśmy co znaczy profesjonalne poprowadzenie grupy ludzi w różnym wieku i różnej kondycji po pięknych trasach alpejskich.Nawet średnio przygotowany turysta był zadowolony i nie narzekał na \"zakwasy\". Widok najwyższej góry Europy, który nam często towarzyszył, pozostał nam w pamięci na długo. Marzenie się spełniają! Spróbuj i Ty!
Bożenka i Robert: Alpy 2007. 17.08.2010
Alpy 2007. Na ofertę Aptera trafilismy przypadkiem na targach turystycznych. Trochę obawialiśmy się wyjazdu z nieznanym nam biurem i tego czy nadążymy za grupą ale chęć poznania innych gór niż nasze polskie przeważyła obawy. Byliśmy pod wrażeniem samych gór oczywiście ale także tym, że tak fajnie można zorganizować taki wyjazd. Cudowne szlaki, sympatyczni ludzie (zazwyczaj szłam na końcu a nikt na mnie krzywo nie patrzył)oraz profesjonalna opieka przewodników i pilota sprawiły, że już w czasie powrotu wiedzieliśmy, że w następnym roku także pojedziemy z Apterem.
Elżbieta: Polecam, bo warto. 16.08.2010
Wspaniale spędzony urlop, wyjazd bardzo dobrze zorganizowany, widoki niezapomniane. Panowie Kierowcy nadzwyczaj kulturalni i uprzejmi, chciaż pewnie czasami byli zmęczeni pokonywaniem bardzo długich odległości. Dla porównania, trekking łatwiejszy niż MMR (mam na myśli trasy wędrówek). Polecam, bo warto.
Anna : Góry od dawna są moja pasją 14.08.2010
Góry od dawna są moja pasją. Korzystałam z każdej nadarzającej się okazji, żeby je poznać i zmierzyć się z nimi. W 2009 roku miałam przyjemność, dzięki APTERowi, po raz pierwszy przemierzyć szlaki wokół Mont Blanc. Nie muszę przekonywać, kogokolwiek kto oglądnął choć parę zdjęć z Alp Sabaudzkich, ze są to widoki zapierające dech w piersiach. Jednak tego czego uczestnik wyprawy doznaje w bezpośrednim kontakcie z pięknem i jednocześnie grozą natury nie sposób wyrazić słowami, to trzeba samemu przeżyć. Dlatego zachęcam każdego, kto dobrze się czuje w górskim terenie na tego typu wyjazd. Program wycieczek jest zróżnicowany, pozwala zarówno na całodniowe wędrowanie alpejskimi szlakami jak i na krótsze mniej wymagające wycieczki oraz wręcz na spacery. Piękne widoki za gwarantowane, oczywiście pod warunkiem dobrej pogody. Miła i profesjonalna opieka pilotów oraz przewodników górskich jest gwarancją bezpieczeństwa w górach oraz przyjemnego wypoczynku. Swoje uznanie pragnę wyrazić przewodnikowi alpejskiemu, pani Izabeli Gronowskiej, która nie tylko nas bezpiecznie wiodła alpejskim ścieżkami ale również wzbogaciła nasz wiedzę na temat Alp. Jeszcze raz gorąco polecam treking wokół Mont Blanc, program wycieczek jest bardzo interesujący!
Asia: Na treking wokół Mont Blanc 09.07.2010
Na treking wokół Mont Blanc pojechałam z rodzicami w lipcu 2008r. Była to moja pierwsza wyprawa w góry wysokie inne niż Tatry. Mimo zapowiedzi, że trasy są dla każdego, oczekiwałam dużych trudności i znacznego wysiłku. Już po przyjeździe do Courmayeur (włoskie Zakopane) doznałam \"szoku\": olbrzymie wiszące nad miastem lodowce masywu Mont Blanc na wyciągnięcie ręki, cudowne kwietne łąki dolin alpejskich łatwo dostępne i możliwe do przejścia w ciągu jednego dnia, niczym tatrzańska Dolina Kieżmarska lub Rybiego Potoku. Widoki zapierały dech w piersiach... Tak samo po stronie szwajcarskiej i francuskiej. Przejście bajecznymi trasami tzw. \"balkonów północnych\" i \"południowych\" nie ma sobie równych. Z każdego miejsca turu łatwiejszy wariant dla mniej wprawnych osób pozwalał skrócić wędrówkę, bez żadnego uszczerbku dla tej \"uczty duchowej\":). Wisienką na torcie był wjazd kolejką na Aquille du Midi tuż na wprost Mont Blanc. Najsłynniejsze ściany alpejskie na wyciągnięcie ręki. Historia europejskiego i polskiego alpinizmu przed naszymi oczami. Ktoś, kto kocha Góry będzie w pełni usatysfakcjonowany. Tur ten wg mnie jest jedną z najbardziej atrakcyjnych widokowo i trekkingowo tras górskich. Z każdej strony daje niezapomniane widoki na cały masyw Mont Blanc pozwalając jednocześnie cieszyć się spokojną sielankową wędrówką. Muszę nadmienić,że dzięki przewodnikom: pani Izie Gronowskiej- Babicz oraz panu Józkowi Posadzkiemu z Zakopanego atmosfera w czasie wycieczek była po prostu niepowtarzalna... Dużo by można o tym pisać, ale słowa nie wyrażą nawet ułamka wrażeń. To trzeba przeżyć osobiście! Gorąco polecam tur wokół Mont Blanc, nie zawiedziecie się, zapewniam!
Pokaż hotel na mapie
Masz pytania do oferty?
+48 32 792 86 05 Napisz - oddzwonimy